ISTO Dietetyk lublin. Grzegorz Kowaluk Zaprasza!
 
Sklep dla MężczyznSklep dla Kobiet

Im się udało

Osiągnięcia pacjentów, korzystajacych z diety ISTO

poprzednia strona
Łukasz Ch.

Ma 24 lata i zrzucił 15 kg!

Złe samopoczucie, niezadowolenie z sylwetki, problem z doborem ubrań spowodowało, że Łukasz zdecydował się na dietę. Dieta była podzielona na 2 etapy po 6 tygodni a już po 4 tygodniach udało mu się osiągnąć cel

O Panu Grzegorzu dowiedział się Ze strony internetowej siłowni PACO, w której ćwiczył. "Pan Grzegorz jest bardzo bardzo kompetentny, sympatyczny. Wizyta była bardzo przyjemna i pouczająca"

"Dieta była nieco za mało zróżnicowana, ale uzupełniała ją lista zamienników. Nie była trudna w utrzymaniu chociaż trzeba było włożyć odrobinę pracy w przygotowanie posiłków. Dania nie były specjalnie smaczne gdyż nie było w nich soli, ale nie było źle."

Łukasz mówi, że cena za wizytę jest bardzo rozsądna i w porównaniu z efektami konsultacje wydają się bardzo tanie.

"Na problemy z nadmiernym apetytem polecam jeść dużo warzyw. Jedna papryka i szklanka wody przed obiadem skutecznie obniżają łaknienie i można odejść od stołu bez uczucia głodu. Jako substytut słodyczy polecam owoce: winogrona, banany, maliny. Żeby nie odczuwać głodu zwiększałem tez porcje drugiego śniadania i podwieczorków. Bardzo pomagało to wytrzymać do obiadu. Niestety trzeba uzbroić się w cierpliwość i dużą porcję asertywności. Znajomi raczej nie są pomocni w diecie i będą namawiać do "normalnego" jedzenia. Nagle okazuje się, że w naszym otoczeniu jest mnóstwo specjalistów od diety i prawie sami lekarze bez dyplomów. Trzeba przytakiwać i robić swoje. Za kilka tygodni zobaczycie kto tu będzie się śmiał.

Do przygotowywanych dań dodawałem dużo czosnku. Może tylko ja tak mam, ale czułem się wtedy jak po zjedzeniu wielkiego kebaba. Dużym problemem było utrzymanie diety na wyjeździe. Ratowałem się wszelkiego rodzaju sałatkami i sushi. Wiem, że to nie było jakoś wybitnie nisko-kaloryczne, ale było lepsze od schabowego z ziemniakami.

Na koniec polecam zieloną, a jeszcze bardziej czerwoną herbatę. Nie wiem jak duży wpływ miała u mnie, bo i tak bym jej dużo pił, ale można dużo przeczytać o tym, że taka herbata przyśpiesza metabolizm."

Tomasz Sz.

Dietę rozpoczął 10 października 2010 roku. Walczy nadal.

Pierwotnie powodem przejścia Tomasza na dietę było zdrowie, zaczął mieć kłopoty z sercem i kardiolog zasugerował mu, że dobrze byłoby zrzucić parę kilogramów. Teraz jego serce jest dużo zdrowsze a jego motywatorem jest estetyka.

"Na początku mojej przygody z ISTO nie przypuszczałem, że uda mi się aż tyle schudnąć. Choć czytając na stronie o osobach, które schudły po kilkanaście i kilkadziesiąt kilo powiedziałem sobie, że skoro innym się udało to zrobię wszystko by do nich dołączyć. Do tej pory schudłem 18 kilogramów, a w miarę jak musiałem wymieniać garderobę apetyt na chudnięcie rósł. Niestety miałem kilka wpadek, kiedy nie stosowałem diety, ale to tylko z „technicznych powodów” np. dłuższy wyjazd i gdyby nie one byłoby kilka kilogramów mniej."

O Panu Grzegorzu Tomek dowiedział się na forach internetowych, gdzie znalazł same pozytywne komentarze. Decyzję o skorzystaniu z jego usług podjął po przejrzeniu strony www.isto.pl.

"Na początku Pan Grzegorz wydawał mi się może zbyt mało stanowczy jak na kogoś kto ma pomóc walczyć z zachciankami, spodziewałem się kogoś w rodzaju belfra. Ale teraz chyba zrozumiałem, że tego typu dolegliwości z wagą wymagają taktownego i stonowanego podejścia, które jednocześnie nie przeszkadza w odpowiedniej motywacji. "

"Do tej pory przetestowałem wiele diet, podczas których człowiek chodzi cały czas głodny i tylko myśli co zje jak się one skończą. Tutaj jest inaczej, tak jak mi obiecano, na tej diecie nie jest się w ogóle głodnym. Wiadomo, że początki jak zawsze bywają trudne, ale też na początku ma się największy power do odchudzania i te kilka dni przechodzą gładko. Dieta jest elastyczna, można stosować zamienniki i z pewnością każdy może coś dobrać dla siebie smacznego. Ja mam swoje ulubione potrawy, które stosuję chętniej, ale mam też takie, których spróbowałem tylko raz  Poza tym dieta dostosowana jest do trybu życia indywidualnie, więc nie ma problemu z jej stosowaniem. Tak naprawdę teraz już jakoś nie mogę sobie wyobrazić, że mogę jeść tak jak kiedyś."

Dieta była i jest wspomagana witaminami, magnezem i CLA. Oczywiście do tego regularne ćwiczenia. I tutaj każdemu „zastanemu” na początku będzie trudno, ale dziś Tomka najważniejszym meblem w salonie jest rowerek. Tomasz zapewniam, że widząc efekty ćwiczenia to sama przyjemność, nie wspominając samopoczucia.

Oczywiście ocena ceny usług Pana Grzegorza i jego ekipy zależna jest od grubości portfela. Ale wiem z własnego doświadczenia, że często ulegamy reklamom i wydajemy bezsensownie pieniądze na specyfiki często szkodliwe bądź diety cud – więc w porównaniu z nimi te pieniądze są naprawdę niewielkie i rozsądnie wydane. Natomiast oceniając po efektach na własnej skórze cena jest wręcz śmiesznie niska.

"Od siebie mogę dodać tylko tyle, że każdy dzień poświęcony na zastanawianie się nad tym czy warto spróbować czy nie, czy należy skorzystać z usług Pana Grzegorza czy nie jest dniem straconym. Gdybyście wszyscy wiedzieli jak łatwo jest schudnąć przy pomocy Pana Grzegorza i jak człowiek się potem czuje stalibyście w kolejce na Królewskiej.
Ze swojej strony bardzo dziękuję za zmianę mojego życia."

Zdzisława G.

Ma 55 lat, i zrzuciła już12kg

Zaczęła się odchudzać ze względu na nadwagę, złe samopoczucia i zdrowie

Dieta trwała 8 miesięcy. Grzegorza Kowaluka znalazła w internecie. " Pan Grzegorza jest profesjonalny, rzetelny, z bardzo dobrym podejściem do pacjenta, konkretny, sympatyczny, jednym słowem wspaniały człowiek – godny zaufania."

" Uważam, że dieta jest jak najbardziej skuteczna, konkretnie dostosowana do danej osoby, urozmaicona a produkty są łatwo dostępne. Skutecznośc dikety oceniam na 5!"

Zdzisława oprócz diety jeździła na rowerze od 20 do 40 minut dziennie. " Po zakończeniu diety czuję się lepiej, zauważyłam spadek masy ciała i co najważniejsze to zaczęłam się zdrowo odżywiać "

"Ani ćwiczenia ani dieta nie sprawiały mi praktycznie żadnych trudności. Prawdopodobnie było to spowodowane moją dużą determinacją i mobilizacją do zrzucenia zbędnych kilogramów, a że jestem osobą mocno dyscyplinowaną więc jak zdecydowałam się już na ten krok, czyli odchudzanie pod okiem dietetyka, wiedziałam, że nie będzie łatwo, ale też wiedziałam że robię to dla siebie, dla swojego zdrowia. To mi też pomogło przetrwać małe kryzysy, które jak najbardziej czasem się pojawiały, a były głownie związane z wielką ochotą na zjedzenie czegoś mocno zakazanego w diecie"

"Z perspektywy czasu bardzo cieszę się, że podjęłam taką decyzję i trafiłam na tak wspaniałego dietetyka jakim jest Pan Grzegorz Kowaluk. Dzięki jego podejściu do pacjenta i mocnym argumentom dieta była zdecydowanie dużo łatwiejsza i zakończyła się sukcesem"

Magdalena

Mieszka w Nałęczowie, ma 27 lat i schudła już 11 kg

Przeszła na dietę ze względu na złe samopoczucie i złość że nie mieści się w niektóre ubrania. Dieta trwa 4,5 miesiąca i trwa nadal

O Panu Grzegozu Magda dowiedziała się od znajomej,której koleżanka jest zadowoloną pacjentką pana Grzegorza "Pan Grzegorz jest miłym kompetentnym człowiekiem,każdego pacjenta traktuje w sposób indywidualny."

"Jestem bardzo zadowolona z diety.Sama dieta zawiera produkty,które na początku wydawały mi się nie do przyjęcia. Ale w końcu to co zdrowe stało się smaczne. Jak na razie jestem w połowie mojej drogi,ale skuteczność diety i metod odchudzania oceniam na 5

Oprócz samej diety Magdalena stosuje serie ćwiczeń. Po paru dniach ciężkich ćwiczeń, kiedy pojawiły się zakwasy, przyszła ulga w postaci satysfakcji, że nie ma rzeczy niemożliwych. Obecnie oprócz ćwiczeń korzysta z jazdy na rowerku stacjonarnym

" Dzięki diecie zyskałam lepsze samopoczucie i świadomość,że nie ma rzeczy,których nie można zrobić"

" Najgorsze było to czy dam sobie rade,czy to w ogóle ma sens. Początki były trudne, gdyż przeraziły mnie określone godziny posiłków, ale teraz wiem, że można do nich przywyknąć. No i to jedzenie, które było pozbawione jakiegokolwiek smaku. Jednak z czasem mój organizm zaakceptował taki zamiennik żywieniowy. Jeszcze mam motywacje, że chcieć to móc:) Myślę ,że dam rade wytrzymać w moim postanowieniu. No i co najważniejsze dieta jeszcze się nie skończyła więc efekt końcowy będzie o wiele lepszy. Wszystkim którzy się zastanawiają czy warto mogę śmiało powiedzieć - WARTO:)"

Zbyszek Ś
dietetyk lublin

Ma 50 lat i 30 kg mniej! Od 18 października 2010 roku jest na diecie, która trwa już 26 tygodni

Wcześniej nie znałem Pana Grzegorza i nigdy nie szukałem pomocy u żadnego dietetyka. Przede wszystkim myślałem, że takie usługi muszą być drogie a i tak to niewiele pomoże. Teraz wiem że drogo być nie musi, natomiast potrzebna jest duża wiedza, aby odchudzanie i cały wysiłek z tym związany nie poszedł na marne. A Pana Grzegorza Kowaluka – dietetyka spotkałem dzięki wspólnej akcji miasta Międzyrzec Podlaski i siedleckiego „Radia Podlasia” w propagowaniu zdrowego żywienia i spożywania ryb.

Powodów do stosowania diety jest dużo, ale najważniejsze to zdrowotne i estetyczne. Natomiast Pana Grzegorza spotkałem zupełnie przypadkowo, nie przypuszczając że aż tak odmieni moje nawyki żywieniowe. Wcześniej nie bardzo wierzyłem w cudowne diety, które potrafią odmienić grubasa w miarę normalnego osobnika. W moim przekonaniu i nie tylko moim, po skończonej diecie wracamy do przeszłości, czyli do kilogramów. Jednakże po otrzymaniu diety drogą mailową postanowiłem spróbować. Wielkie było moje zdziwienie, gdy zacząłem chudnąć po kilka kilogramów tygodniowo. I to zaczęło mnie bardzo motywować do dalszego działania. Wszelkie diety kojarzyły mi się ze stosowaniem głodówki, tymczasem ja głodny nie chodziłem. Nie były to też wymyślne dziwne dania, tylko potrawy proste, szybkie do przygotowania, składające się z ogólnych łatwo dostępnych produktów. To wszystko nie przypominało „cudownej diety”, tylko bardzo proste i zdrowe żywienie. I właśnie te pierwsze utracone kilogramy zmobilizowały mnie do ścisłego przestrzegania podanej diety, potem następnej i następnej. Jak się okazało bardzo skutecznej diety, co pozwala sądzić że Pan Grzegorz mówił prawdę że można się odchudzić i nie wrócić do poprzednich kilogramów. Tyle że na to wszystko nie ma złotego leku, a potrzebny jest czas, dużo samozaparcia i jeszcze większej dyscypliny żywieniowej.

dieta online

Polecam wszystkim kto tylko chce skorzystać i robię to już od drugiego miesiąca diety. A wiem że jest mi łatwiej przekonać niedowiarków, gdyż sam jestem przykładem skuteczności tej diety. A w skali od 1 – 5 pełne 10. Po prostu brakuje skali. Bynajmniej ja skutecznością jestem zachwycony.

Rzeczowy, kompetentny, bardzo kontaktowy i bezpośredni. Od pierwszego spotkania mam wrażenie, że wie w czym tkwi problem, chce pomóc i umie pomóc. Trzeba tylko stosować się do jego zaleceń. Tutaj muszę dodać, że moja opinia dotyczy Pana Grzegorza i całego zespołu. Pozdrawiam Panią Ewelinę. To bardzo ułatwia, wiedząc iż w każdej chwili mogę skontaktować się telefonicznie lub mailem i zawsze otrzymam wyczerpującą odpowiedź na „niecierpiący zwłoki” problem. A tych problemów w początkowej fazie jest bardzo dużo i nie zawsze samemu można sobie poradzić, aby nie zepsuć tego co się już zdobyło. I dalej w bezpośrednich kontaktach z dużą łatwością można sobie wiele rzeczy wyjaśnić i o wszystko bez obawy zapytać…. jakbyśmy się znali od wielu lat.

Próbując jak najkrócej opisać stosowaną przeze mnie dietę, można powiedzieć, że jest ona zaprzeczeniem moich dotychczasowych doświadczeń stosowania jakiejkolwiek diety. Przede wszystkim jest bardzo urozmaicona, po kilku dniach i próbach potrawy zaczynają być smaczne i co mnie najbardziej zaskoczyło, nie należy a wręcz nie można się głodzić. Ciągle musiałem jeść, nigdy nie chodziłem głodny a waga spadała. Często w żartach swoim przyjaciołom mówię że mottem tej diety jest powiedzenie – „ aby schudnąć trzeba jeść”. A na poważnie najważniejsze jest co się je, ile się je i kiedy się je. W moim przypadku przed stosowaniem diety, posiłki jadłem bardzo nieregularnie, bez doboru składników, nie mając żadnej kontroli nad ilością zjedzonych potraw. W tej chwili przygotowanie posiłków nie sprawia mi żadnych trudności, w zasadzie nie muszę już z zegarkiem pilnować czasu posiłków, mój organizm sam dopomina się kiedy powinienem jeść, a przede wszystkim są to posiłki wieloskładnikowe, zdrowe i smaczne. W dużej mierze dlatego że przy każdym spotkaniu w większości razem z dietetykiem ustalamy potrawy i składniki które najbardziej lubię, natomiast w jakim zestawieniu i ile, to już opracowują fachowcy. Do mnie należy tylko odmierzyć, przygotować i zjeść. Bez dokładki i żadnego dojadania.

Skuteczność diety okazała się rewelacyjna. W bardzo szybkim czasie z rozmiaru XXXL doszedłem do rozmiaru L. Przy czym podczas stosowania diety nie miałem żadnych problemów zdrowotnych, a wręcz odwrotnie czuję się coraz lepiej i lżej. Jakby nie było jest to kilkadziesiąt kilogramów mniej do dźwigania. Cały czas będąc pod kontrolą lekarską, moje wyniki analizy krwi były z każdym badaniem coraz bliższe przyjętym normom. Przed stosowaniem diety mój cholesterol bardzo mocno przekraczał normę i walczyłem z tym od kilku lat nie mogąc sobie poradzić. W tej chwili bez stosowania żadnych leków poziom cholesterolu jest bliski ideału. Skutkiem „ubocznym” stosowania diety jest też całkowity zanik chrapania w czasie snu, co wcześniej było moją zmorą a chyba i nie tylko moją. Bardzo dużą przyjemność sprawiają mi też spotkania ze znajomymi, którzy w pierwszej chwili nie do końca są przekonani czy to na pewno ja. Dopiero po dłuższej chwili z dużą dozą niepewności zaczynają sobie kojarzyć moją osobę.

Przede wszystkim miałem zalecane spacery i starałem się jak najbardziej do tych zaleceń stosować. A przede wszystkim wysiadłem z samochodu. Później wdrażałem się coraz bardziej i coraz więcej tego ruchu stosowałem. W obecnej chwili staram się codziennie przynajmniej godzinę chodzić z kijkami nordic walking, w ostateczności rowerek treningowy, choć spacer na świeżym powietrzu jest o wiele przyjemniejszy. Do tego zaczynam stosować zestaw ćwiczeń co drugi dzień po pół godziny, które otrzymałem od dietetyka.

grzegorz kowauk

Dieta odchudzająca jeszcze w moim przypadku się nie skończyła i wiem że jeszcze trochę będzie trwała. A nawyki żywieniowe po skończonej diecie i tak będą musiały pozostać w dotychczasowej formie, tzn. jak w czasie stosowania diety. Natomiast korzyści ze stosowania diety są już od bardzo dawna odczuwalne i podzieliłbym je na dwie części. Pierwsza to ta którą widać, a raczej czego już nie widać – masy tłuszczu i tej „połkniętej dzieciom piłki”. W tej chwili mogę cieszyć się z normalnej sylwetki, brak problemów z ubraniami, gdzie wcześniej wszystko musiało być dwa lub trzy numery za duże, abym się mógł w nie zmieścić. Na dzień dzisiejszy musiałem w większości swoją garderobę wymienić, co w tym przypadku bardzo mnie ucieszyło. Jest też druga o wiele większa korzyść stosowania diety – zdrowy tryb życia, dużo ruchu do którego organizm już się przyzwyczaił i bezwiednie się dopomina, o wiele lepsze samopoczucie i masę zwykłych prostych czynności które mogę wykonywać bez żadnych ograniczeń, gdzie wcześniej nawet w prostych czynnościach jak założenie skarpetek na nogi trzeba było dopracowywać się swoistych metod….

Parząc z perspektywy czasu i osiągniętych korzyści cena 65 zł, co półtora miesiąca jest naprawdę niewielka i swoim przypadku uważam że o wiele więcej w miesiącu wydawałem na samo jedzenie i to bardzo niezdrowe jedzenie. Co więcej w żadnym stopniu nie jestem związany do żadnych opłat, jednak w moim przypadku wiem że jeszcze długo nie zrezygnuje z porad Pana Grzegorza i Pani Eweliny.

Początki były bardzo trudne, wszystko postawione dosłownie na głowie. Inne jedzenie (dużo potraw przygotowanych na parze), pory posiłków, problem z przygotowaniem. Wszystko trzeba warzyć, liczyć, nauczyć się gotować bez tłuszczu. Do tego brak smażonych potraw i pieczywa. W pierwszych dniach tylko myślałem czy posiadam wszystkie produkty do przyrządzenia posiłków. Jednak już po kilku dniach wszystko zaczęło się układać, stwarzało coraz mniej problemów. Sam zacząłem robić swoje zakupy i przygotowywać posiłki. A co najważniejsze, kilogramów ubywało i to był najlepszy doping i motywacja do dalszego działania. Potem moje ubrania zaczęły być coraz większe, co też było bardzo przyjemnym uczuciem i jeszcze bardziej dopingowało. A żeby to wszystko jeszcze spotęgować, zostały ćwiczenia fizyczne. Myślę iż każdy „grubas” sam musi przejść przez tę drogę. Dobrze jest tylko zacząć stosować dietę mając kilka dni urlopu, aby mieć czas sobie wszystko poukładać i zorganizować. Nie mając tego czasu szybko można się zniechęcić i zaprzestać stosowania diety, jeżeli wcześniej nie ma widocznych efektów. W późniejszym okresie o wiele bardziej spokojnie przyjmuje się różne wahania masy ciała.

Agata Marciocha

Mieszka we Włodawie, ma 36 lat i schudła 25 kilogramów!

Chciałam wyglądać lepiej,czułam się źle ,nie mogłam kupić sobie ubrań które mi się podobały. Dieta rozpoczęła się 18 lutego i trwa nadal. Początkowo zakładałam zrzucenie 20kg ponieważ nie wierzyłam że mi się uda. Gdy osiągnęłam swój cel postanowiłam że zrzucę jeszcze 10 kg.

O Panu Grzegorzu dowiedziałam się z internetu. Przed pierwszą wizyta bardzo się denerwowałam ,ale okazało się że niepotrzebnie . Pan Grzegorz okazał się bardzo sympatyczny i miły Poza tym jest świetnym specjalistą który wspiera swoich pacjentów i okazuje im wiele sympatii. Z diety jestem bardzo zadowolona jest smaczna i co najważniejsze nie czuje głodu . Najcięższe były początki gdzie trzeba było zmienić złe nawyki żywieniowe i przyzwyczaić się do posiłków o stałej porze .Brakowało mi ulubionych słodyczy ,ale chęć zgubienia zbędnych kilogramów dodawała mi sił. Dieta wspomagana była ćwiczeniami które wykonywałam w domu , oprócz tego jeździłam na rowerze i codziennie spacerowałam z kijami. W moim przypadku bardzo pomogła mi rodzina ,głównie mąż to on mnie wspierał w trudnych chwilach i pomagał mi w ćwiczeniach.

Dzięki diecie i ćwiczeniom zmieniłam swój styl życia z czego jestem bardzo zadowolona .Czuje się o wiele lepiej jestem weselsza, mam lepszą kondycję i wreszcie mogę kupić ubrania które mi się podobają. Mam nadzieję że osiągnę swój cel i zrzucę jeszcze 5 kg ,oraz że utrzymam wagę na długi czas.

Dorota K.

Bardzo polecam treningi indywidualne. ( w skali od 1-5 daję 5).Sama nie odnalazłabym się na siłowni wśród tylu sprzętów. Jakie ćwiczenia wykonywać, w jakiej ilości i z jakim obciążeniem, jak oddychać i jak nie zrobić sobie krzywdy? Na obsługę tych urządzeń też potrzeba trochę wiedzy i wprawy. Ćwicząc z trenerem indywidualnym mam pełen komfort. On uruchamia sprzęt i czuwa, żeby ćwiczyć prawidłowo i nie zrobić sobie krzywdy. Taki trochę „Anioł Stróż.”

Pracuję pod opieką trenera Igora. Z trenerem Markiem miałam w zastępstwie jeden trening. Obydwu oceniam bardzo pozytywnie. Natomiast o Igorze mogę napisać więcej bo mam za sobą 20 treningów z tym trenerem. Jest bardzo solidny, dokładnie tłumaczy i pokazuje jak prawidłowo wykonać ćwiczenie. Dostosowuje tempo i trudność ćwiczenia do możliwości ćwiczącego w myśl zasady: nic na siłę. Dobrze rozplanowany czas ćwiczenia i odpoczynku. Po treningu nie jestem wykończona ,ale przyjemnie zmęczona. Poza tym wspiera dobrym słowem, zachęca do wysiłku i chwali, co jest potrzebne takim początkującym żółtodziobom jak ja. Ważna też jest atmosfera- miła, swobodna, uśmiech na twarzy, to pomaga! A taki jest Igor.

Ćwiczenia są różne, łatwiejsze i bardziej wysiłkowe, ale wszystkie do zrobienia. Jest ich wiele i nie narzekam na nudę. Efekty treningów oceniam na 5! Odczuwam przypływ energii, siły, a w „zdrowym ciele- zdrowy duch”. Juz po kilku treningach odczułam istotną różnicę. Chudłam, czułam coraz większą energię, kondycję a przez to i większą chęć do życia. To może nieprawdopodobne, ale jeszcze nie miałam kryzysu i nie opuściłam żadnego treningu! A co do zakwasów- ciepła kąpiel i po krzyku. Jeśli ćwiczy się rozsądnie, nie ma z tym problemu. A cóż za radość, kiedy po pewnym czasie wszystkie ubrania są coraz bardziej „luźne”!

Ewa S.

Pochodzi z Biłgoraja, ma 30 lat i zrzuciła aż 21kg

Zdecydowałam się przejść na zdrową dietę pod okiem specjalisty głównie z powodu nadmiaru kilogramów i braku akceptacji samej siebie. Zawsze byłam osobą „pulchną”. W swoim życiu stosowałam różne diety, ale nigdy nie udawało mi się zrzucić tyle kilogramów, abym była zadowolona. Ponadto zazwyczaj pojawiał się efekt „jo-jo”. Z biegiem czasu zaczął boleć mnie kręgosłup, a z moją kondycją było coraz gorzej (dość szybko się męczyłam). Brak ruch, praca siedząca w biurze, podjadanie doprowadziły do odkładania się tłuszczu tu i tam i w rezultacie do przybywania na wadze. W końcu, kiedy nadwaga zaczęła mi przeszkadzać, poczułam się ociężała, wstydziłam się sama przed sobą i zaczęłam odczuwać problem z doborem garderoby, powiedziałam sobie „DOŚĆ” – zdecydowałam się szukać pomocy u dietetyka. Chciałam po prostu wyglądać atrakcyjniej i czuć się lepiej.

Moja przygoda (bo tak to mogę nazwać) z dietą i zdrowym odżywianiem rozpoczęła się 31 stycznia 2011 r. i trwa nadal. Ponieważ dieta trwa nadal, wciąż dążę do celu. Ponadto planuję schudnąć więcej niż założyliśmy na początku.

O Panu Grzegorzu Kowaluku dowiedziałam się wykonując badania w Luxmedzie w Biłgoraju (m.in. tam przyjmował pacjentów). W związku z tym postanowiłam dowiedzieć się czegoś więcej na temat Pana Grzegorza i tak trafiłam na stronę internetową Centrum Zdrowia Isto w Lublinie. Ponadto na forach internetowych znalazłam wiele pochlebnych opinii na jego temat. Postanowiłam więc przełamać się, zrobić coś ze swoim wyglądem i zapisałam się na wizytę.

Z całą pewnością mogę polecić specjalistów z Centrum Zdrowia Isto, każdemu, kto nie czuje się dobrze w swoim ciele lub ma problemy zdrowotne z powodu nadmiaru kilogramów i przede wszystkim chce schudnąć bezpiecznie. Usługi dietetyków oceniam na 5 punktów.

Moja odchudzanie wciąż trwa, ale po zgubieniu 21 kg dostrzegam wiele korzyści. Przede wszystkim coraz bardziej się sobie podobam. Obwody bioder i pasa zmniejszyły się o ok. 10-11 cm. Znajomi, rodzina zauważają efekty odchudzania. Jest mi bardzo przyjemnie, jak ktoś powie: „ale dobrze wyglądasz” albo „ale ty zeszczuplałaś”. Takie stwierdzenia działają na mnie bardzo motywująco i zachęcają mnie do dalszej pracy nad sobą i przede wszystkim do nie poddawania się. Ponadto na początku stosowania diety poziom złego cholesterolu miałam ponad normę. Po 8 tygodniach diety kontrolne badania wykazały duży spadek cholesterolu – teraz wyniki są prawidłowe. No i kondycja mi się poprawiła. Już nie męczę się tak podczas wchodzenia po schodach czy pod górkę.

Krzysztof Danielewicz

W wieku 44 lat zrzucił 16 kilogramów!

Decydującym powodem rozpoczęcia odchudzania był dosyć znacznych rozmiarów „brzuszek”, z którym źle się czułem. Zauważyłem również u siebie spadek kondycji i ogólnej sprawności fizycznej. Na chwilę obecną jestem na diecie już około 3,5 miesiąca.Zakładany spadek wagi o 10 kg został nawet przekroczony o dodatkowe 6 kg. Podstawowy cel, jakim było pozbycie się „brzuszka” został już osiągnięty.

Pa O diecie ISTO dowiedziałem się z Internetu. Przed wyborem konkretnej firmy zapoznałem się z opiniami innych internautów na forach dyskusyjnych, gdzie wspomniany system zebrał bardzo pozytywne recenzje. Z pełną odpowiedzialnością mogę polecić usługi mojego dietetyka prowadzącego w osobie Pani Eweliny Polak.

Skuteczność diety i związane z nią efekty odchudzania oceniam na 5. Spadek wagi w początkowym okresie diety średnio o 1 kg tygodniowo jest ze wszech miar zadowalający - powszechnie wiadomo, że zbyt szybki ubytek zbędnych kilogramów prawie zawsze skutkuje co najmniej równie szybkim ich przybieraniem po zakończeniu diety.

Nie ukrywam, że decyzja o podjęciu odchudzania dojrzewała we mnie przez blisko rok. Po pierwszej wizycie i otrzymaniu szczegółowej diety najbardziej obawiałem się, że szczególnie będzie brakowało mi pieczywa oraz dodatków obiadowych typu ziemniaki, kasza, czy też ryż. Okazało się jednak, że dosyć szybko mój organizm zaadoptował się zarówno do nowych nawyków żywieniowych, jak też diametralnej zmiany produktów żywnościowych. Przekonałem się, że można żyć bez chleba, a wiele zupełnie nowych posiłków jest całkiem smacznych. Jednym słowem wystarczy trochę samozaparcia i silnej woli, aby skutecznie pozbyć się nadwagi.

Małgorzata

Pani Małgorzata z Biłgoraja zrzuciła 20 kilogramów

Chciałam schudnąć kilka kilogramów po ciąży,czułam się żle i taka ciężka. Dieta rozpoczęła się w maju tego roku i kontynuuje ją do dziś. O Panu Grzegorzu Kowaluku dowiedziałam się od mamy,która mi go poleciła i nie żałuję. Pan Grzegorz jest świetnym dietetykiem oceniam go na 5.Miły,sympatyczny ma podejście do pacjenta i umie przekonać swoich pacjentów,aby go słuchali i osiągnęli to co bez niego by im się na pewno nie udało, czyli schudnąć.

Dieta jest wspaniała,nawet polubiłam indyka za którym nie przepadałam. Skuteczność diety oceniam na 5.Jestem zadowolona z diety oraz bardzo zadowolona ze swojego wygladu.Mam lepsze samopoczucie i czuje się bardziej atrakcyjna i lżejsza o ponad 20kg.

Cieszę się,że w tak krótkim czasie udało mi się schudnąć ponad 20kg dzieki Panu Grzegorzowi i skutecznej diecie która mi polecił.Dziękuję mu za to serdecznie. Uważam,że cena za wizytę i konsultacje jest atrakcyjna do jakości usług jakie świadczy Pan Grzegorz kowaluk. Pierwsze trzy dni diety były trudne.Było ciężko się przestawić na określone godziny jedzenia i jakość produktów.Brakowało mi to co najczęściej jadłam(słodycze)Celem było schudnąć,dobrze wyglądać i mieć lepsze samopoczucie więc musiałam zapomnieć o słodkościach.Kryzys pokonałam powtarzając sobie”masz cel schudnąć ponad 20kg i dasz rade uwierz w siebie”Uwierzyłam,udało się i schudłam , oczywiście z pomoca Pana Grzegorza i jedo diety ,bo bez niego to na pewno by mi się nie udało za co serdecznie dziękuję i polecam go każdemu kto ma problemy z nadwagą.

Eliza

Pochodzi z Biłgoraja, ma 31 lat i zrzuciła aż 14kg

1. Jakie były powody, które zadecydowały o przejściu na dietę ?
Oczywiście nadmierne kilogramy.
2. Przez jaki okres czasu trwała dieta ?
Jak do tej pory pięć miesięcy.
3. Czy udało się schudnąć tyle ile planowano ?
Tak
4. Skąd Pan/Pani dowiedział/a się o dietetyku Grzegorzu Kowaluku i/lub firmie ISTO?
Od znajomej
5. Czy Pan/Pani poleca innym usługi dietetyka prowadzącego ? (skala od 1-5)
Tak 5
6. Proszę napisać opinię na temat dietetyka.
Jestem zadowolona tłumaczy i odpowiada na wszystkie pytania jedynie ostatnio po wizytach opóźnia się przesyłanie kolejnych diet
7. Proszę napisać opinię na temat diety. Dieta jest tak dopasowana do każdej osoby pod względem godzinowym jak też jadłospis myślę że jest dobra.
8. Jak oceniane są efekty odchudzania, skuteczność diety ? (skala od 1-5)
5
9. Czy dieta była wspomagana ćwiczeniami albo innymi środkami ? Jeśli tak, to jakimi ?
Tak w miarę możliwości na początku trucht, później step i rowerek
10. Jakie korzyści dostrzega Pan/Pani po zakończeniu odchudzania ?
Oczywiście lepsze samopoczucie
11. Jak ocenia Pan/Pani relację ceny do jakości usług ?
Myślę że jest proporcjonalna co do uslug
12. Proszę opisać w kilku zdaniach coś od siebie - o trudach, potknięciach, jak przełamywałeś/aś kryzys kryzys itp. co Ci pomagało w trudnych chwilach, odczucia przed przyjściem na konsultację - pierwsze dni diety, pierwsze zakwasy po ćwiczeniach - jak to się kształtowało w całym okresie i jak odbierasz tą przygodę teraz, z perspektywy czasu.

Pierwsze dni były trudne co do zorganizowania posiłków w odpowiednich godzinach, ale później jest to zupełnie normalne. Co do kryzysów było kilka trudnych chwil odnośnie podjadania skusiłam się kilka razy na słodkości było to związane z uroczystościami tj; ślub lub urodziny. Ale w tej chwili myślę, że mam to za sobą jak pomyśle o zjedzeniu jednego kawałka tortu ile on ma kalorii i ile trzeba pracować aby je zgubić to mi przechodzi.

poprzednia strona

 

Podziel się z nami swoją historią i opowiedz nam o swojej przygodzie z odchudzaniem!! Skontaktuj się z nami.

 
tagi: twoje ochudzanie / dieta / odchudzanie / dietetyk / zdrowie / żywienie / otyłość / nadwaga / anoreksja / trening / trener / trenować / wczasy odchudzające /
Metod Treningowych Weidera / Indywidualne układanie suplementacji / masa / siła / Poradnictwo żywieniowe i treningowe / zdrowe wczasy / obsługa ośrodków / mobilna sala fitnes /
Szybki kontakt